Kółka do wózków transportowych to jeden z tych elementów, które rzadko trafiają na listę priorytetów zakupowych. A potem, zupełnie niespodziewanie, pojawiają się przestoje, reklamacje i nerwowe wymiany „na już”. W praktyce wygląda to tak, że źródłem problemu nie jest sam wózek, tylko źle dobrane kółka transportowe, które nie były dopasowane do realnych warunków pracy. Każdy, kto próbował oszczędzać na komponentach jezdnych, wie, jak szybko taka decyzja potrafi się zemścić – i to nie tylko finansowo.
Dlaczego błędny dobór kółek do wózków generuje ukryte koszty?
Najczęstszy błąd to dobieranie kół „na styk” pod kątem nośności statycznej. Tymczasem wózek w ruchu pracuje zupełnie inaczej niż na papierze. Dynamiczne obciążenia przy ruszaniu, skręcie czy najechaniu na nierówność potrafią zwiększyć nacisk na pojedyncze koło do wózka transportowego nawet o 20–30%. Jeśli wózek z ładunkiem waży 800 kg, a zastosowane kółka do wózków mają nośność dokładnie 200 kg każde, to awaria jest tylko kwestią czasu. Do tego dochodzi szybsze zużycie łożysk, większe opory toczenia i realny spadek wydajności pracy zespołu.
Szukasz rozwiązań, które ograniczają takie ryzyko? W takim razie kółka do wózków oferowane przez AGO znajdziesz pod adresem: https://4ago.pl/k33-do-transportu
– to komponenty projektowane z myślą o pracy ciągłej i przewidywalnych parametrach.
Jakie błędy materiałowe najczęściej popełnia się przy wyborze kółek transportowych?
Nie ma co ukrywać – materiał bieżnika bywa wybierany „na oko”. Guma wygląda solidnie, poliuretan wydaje się zbyt twardy, więc decyzja zapada szybko. Problem w tym, że w halach produkcyjnych czy magazynach guma o niskiej twardości ściera się znacznie szybciej, zwłaszcza przy intensywnych manewrach. W praktyce poliuretan o twardości 92–95°ShA wytrzymuje nawet kilkukrotnie dłużej, zachowując stabilne parametry toczenia. Źle dobrane kółka transportowe powodują też drgania, które przenoszą się na konstrukcję wózka i przyspieszają jej zużycie.
Koła obrotowe – wygoda, która bywa problemem
Koła obrotowe poprawiają manewrowość, ale tylko wtedy, gdy są stosowane z głową. Częstym błędem jest montowanie czterech kół obrotowych w wózkach przewożących ciężkie ładunki na długich odcinkach. Efekt? Trudniejsze prowadzenie, brak stabilności i większe zmęczenie operatora. W praktyce zestaw dwóch kół stałych i dwóch obrotowych lepiej kontroluje tor jazdy i zmniejsza obciążenia boczne działające na widełki. Tu liczy się też jakość wykonania – blacha widelca poniżej 3 mm przy większych obciążeniach to proszenie się o luzy i pęknięcia.
Jakie błędy zakupowe dotyczące kółek do wózków kosztują firmę najwięcej?
Najgorszym rozwiązaniem są tanie zamienniki bez kart technicznych i jasno określonych parametrów. Brak informacji o nośności dynamicznej, rodzaju łożysk czy odporności na ścieranie oznacza jedno – nieprzewidywalność. A ta w transporcie wewnętrznym kosztuje najwięcej. Prawda jest taka, że dobrze dobrane kółka do wózków transportowych działają latami i „znikają z radarów”, podczas gdy błędne decyzje zakupowe wracają regularnie w postaci awarii, przestojów i nieplanowanych kosztów, których nikt nie liczył na starcie.
W dłuższej perspektywie to właśnie jakość kółek do wózków decyduje o przewidywalności kosztów utrzymania floty transportowej, a nie cena jednostkowa zakupu. Umówmy się, wymiana kół co kilka miesięcy to sygnał, że problem leży w doborze, a nie w intensywności pracy.



